Jeśli komuś wydaje się, że w niektórych imionach pojawiła się literówka – wcale tak nie jest. W Polsce naprawdę nadano dzieciom bardzo nietypowe imiona, które dla wielu osób brzmią zaskakująco. Wśród nich znajdują się między innymi Dżastina, Ciri, Andżeła, Dżowani, Marżolena oraz Łazarz. Skąd to wiemy? Z oficjalnego wykazu imion w rejestrze PESEL Ministerstwa Cyfryzacji, który według stanu na styczeń 2026 roku pokazuje pełny przekrój polskiej kreatywności imienniczej. To imiona, które budzą skrajne emocje – jedni uważają je za wyraz kreatywności i nowoczesności, inni kręcą głową z niedowierzaniem. Jak to możliwe, że urzędnicy zarejestrowali takie imiona? I co tak naprawdę mówią polskie przepisy o granicach rodzicielskiej swobody?
Skąd się biorą tak niecodzienna imiona? Trendy, które zmieniają polskie metryki
Lista nietypowych imion pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście rodziców do ich wyboru na przestrzeni ostatnich dekad. Jeszcze trzydzieści lat temu zdecydowana większość Polaków wybierała dla swoich dzieci imiona zakorzenione w tradycji – często te z kalendarza, związane z patronem lub rodzinną historią. Dziś inspiracją coraz częściej są filmy, seriale, gry komputerowe, muzyka popularna czy ogólnie pojęta zagraniczna kultura.
Dobrym przykładem tego trendu jest imię Ciri, które wielu osobom od razu kojarzy się z popularną sagą fantasy o wiedźminie autorstwa Andrzeja Sapkowskiego – a jeszcze szerzej z jej serialową i grową adaptacją, która podbiła serca milionów fanów na całym świecie. Według danych PESEL imię Ciri nosi w Polsce 5 kobiet, a Yennefer – kolejna bohaterka Sapkowskiego – 3 osoby. To pokazuje, że popkultura ma dziś realny wpływ nie tylko na to, co oglądamy i w co gramy, ale też na to, jak nazywamy nasze dzieci.
Dżastina, Dżowani, Andżeła – spolszczone wersje zagranicznych imion
Osobną kategorią są imiona będące spolszczonymi wersjami zagranicznych odpowiedników. W Polsce pojawiają się takie formy jak Dżastin (28 osób) czy Dżowani (12 osób), które wyraźnie nawiązują do angielskiego Justin oraz włoskiego Giovanni, ale zostały zapisane w sposób odzwierciedlający polską wymowę. Dla części osób takie zapisy wyglądają zaskakująco lub wręcz komicznie, jednak są całkowicie dopuszczalne z prawnego punktu widzenia.
Podobny mechanizm stoi za imionami Andżeła czy Marżolena. Ta ostatnia jest zresztą najliczniej reprezentowanym nietypowym imieniem żeńskim w zestawieniu – nosi ją aż 64 osoby. Oba imiona wyraźnie nawiązują do popularnych form – Angeli i Małgorzaty – jednak ich zapis sprawia, że od razu przyciągają uwagę i wyróżniają się spośród tysięcy wpisów w rejestrze.
Warto zauważyć, że zjawisko fonetycznego zapisywania obcobrzmiących imion nie jest wyłącznie polską specjalnością. W wielu krajach rodzice adaptują zagraniczne imiona do lokalnej ortografii, tworząc formy, które brzmią podobnie, ale wyglądają zupełnie inaczej na papierze. W Polsce ten trend jest jednak szczególnie widoczny ze względu na specyfikę naszego alfabetu i zasad wymowy.
Łazarz – starożytne imię, które wraca do łask
Na liście znalazło się również imię Łazarz (27 osób), które wyróżnia się na tle pozostałych z zupełnie innego powodu. To imię ma bardzo długą historię i biblijne pochodzenie – w Nowym Testamencie Łazarz był przyjacielem Jezusa, wskrzeszonym przez niego po czterech dniach od śmierci. Imię to znane było w Polsce już w średniowieczu i przez wieki funkcjonowało w użyciu, choć nigdy nie należało do najpopularniejszych.
Dziś spotyka się je bardzo rzadko, dlatego wielu osobom może wydawać się niezwykłe lub archaiczne. A jednak fakt, że ktoś zdecydował się nadać je swojemu dziecku w XXI wieku, świadczy o rosnącym zainteresowaniu imionami historycznymi i rzadkimi – jako alternatywy dla wszechobecnych Jakubów, Zuzann czy Oli. Rejestr PESEL kryje zresztą więcej takich perełek: Stoigniew (21 osób), Morfeusz (13) czy Marvel (3).
Co polskie prawo mówi o wyborze imienia dla dziecka?
Polskie przepisy dają rodzicom sporą swobodę przy wyborze imienia dla dziecka, ale nie jest ona nieograniczona. Zgodnie z ustawą Prawo o aktach stanu cywilnego, kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia imienia, które jest ośmieszające, nieprzyzwoite, w formie zdrobniałej lub nie jest imieniem. Dodatkowo dziecku można nadać maksymalnie dwa imiona.
W praktyce jednak granica między imieniem „dopuszczalnym” a „ośmieszającym” bywa trudna do wyznaczenia i pozostawia pole do interpretacji. Urzędnicy mają pewien zakres uznaniowości, co sprawia, że w różnych częściach Polski te same imiona mogą być rejestrowane lub odrzucane w zależności od podejścia konkretnego urzędu. To właśnie dlatego w rejestrach obok klasycznych imion takich jak Jan czy Anna pojawiają się również formy, które na pierwszy rzut oka wywołują zaskoczenie.
Warto też wiedzieć, że rodzice mają prawo odwołać się od decyzji urzędnika odmawiającego rejestracji wybranego imienia. W takich przypadkach sprawę rozstrzyga sąd, który ocenia, czy dane imię rzeczywiście narusza godność dziecka lub jest ośmieszające. Takie spory zdarzają się w Polsce kilka razy w roku i nierzadko kończą się przyznaniem racji rodzicom.
Czy oryginalne imię to dobry pomysł? Eksperci są podzieleni
Psychologowie i pedagodzy mają mieszane odczucia wobec trendu nadawania dzieciom bardzo oryginalnych lub nietypowych imion. Z jednej strony podkreślają, że imię jest częścią tożsamości człowieka i wyjątkowe imię może sprawiać, że dziecko czuje się wyjątkowe. Z drugiej – zwracają uwagę na ryzyko związane z byciem wyróżniającym się już od pierwszego dnia w przedszkolu czy szkole.
Dzieci z bardzo nietypowymi imionami mogą być narażone na zaczepki rówieśników lub ciągłe tłumaczenie, skąd pochodzi ich imię i jak je poprawnie wymawiać. W dorosłym życiu oryginalne imię może z kolei utrudniać komunikację zawodową lub być źródłem nieporozumień – szczególnie przy kontaktach międzynarodowych czy w korespondencji formalnej. Badania prof. Daniela Figlio z Northwestern University pokazują, że dzieci o imionach kojarzonych z niskim statusem społecznym rzadziej trafiają do grup uczących się na zaawansowanym poziomie – co sugeruje, że imię może mieć realny wpływ na życiowe szanse dziecka.
Jedno jest pewne – kreatywność rodziców w Polsce potrafi zaskoczyć, a imiona takie jak Dżastina, Ciri, Andżeła, Dżowani, Marżolena czy Łazarz pokazują, jak bardzo różnorodne i nieprzewidywalne potrafią być wybory przy nadawaniu imion dzieciom. Czy to trend, który będzie się rozwijał? Biorąc pod uwagę rosnący wpływ kultury popularnej i globalizacji na nasze codzienne życie – wszystko na to wskazuje.
A Wy co sądzicie o tak oryginalnych imionach? Bylibyście w stanie nadać swojemu dziecku imię takie jak Dżowani lub Ciri? Dajcie znać w komentarzach!

