Wyobraź sobie że budzisz się o trzeciej w nocy i za oknem świeci słońce jak w południe. Albo że przez dwa miesiące nie widzisz ani jednego promienia słonecznego — tylko ciemność, zmierzch i księżyc. To nie fikcja naukowa. To codzienność setek tysięcy ludzi mieszkających za kołem podbiegunowym. Jak naprawdę wygląda życie tam, gdzie dzień i noc trwają po pół roku?

Dlaczego słońce nie zachodzi? Nauka wyjaśnia

Fiord norweski otoczony górami o zachodzie słońca
© Pexels.com

Ziemia obraca się wokół Słońca z osią nachyloną pod kątem około 23,5 stopnia. To właśnie to nachylenie — a nie odległość od Słońca — odpowiada za pory roku i za ekstremalne zjawiska na biegunach. Latem półkula północna jest przechylona w stronę Słońca tak bardzo, że obszary powyżej 66°33′ szerokości geograficznej północnej — czyli za kołem podbiegunowym — są przez jakiś czas oświetlone przez całą dobę. Słońce krąży po niebie w kółko, ale nigdy nie chowa się za horyzont. To właśnie dzień polarny, zwany po norwesku midnattssol — słońce o północy.

Zimą sytuacja odwraca się o 180 stopni. Te same obszary są tak mocno odwrócone od Słońca, że przez tygodnie lub miesiące nie pojawia się ono w ogóle nad horyzontem. To noc polarna — po norwesku mørketid, co oznacza dosłownie „zanurzenie w ciemności”.

Jak długo to trwa? Zależy od miejsca

Im bliżej bieguna, tym dłuższe są oba zjawiska. Na samym biegunie geograficznym dzień polarny i noc polarna trwają po dokładnie 6 miesięcy każda. Na szerokości koła podbiegunowego słońce nie zachodzi lub nie wschodzi przez zaledwie jeden dzień w roku.

W praktyce wygląda to tak: w norweskim Tromsø — popularnym mieście leżącym za kołem podbiegunowym — dzień polarny trwa od 19 maja do 27 lipca, czyli ponad dwa miesiące. Noc polarna trwa tam od 27 listopada do 19 stycznia. W Bodø słońce nie zachodzi od 4 czerwca do 8 lipca. Na archipelagu Svalbard — najdalej wysuniętym na północ zamieszkałym terenie Europy należącym do Norwegii — słońce nie zachodzi przez niemal pół roku, od końca kwietnia do końca sierpnia. A noc polarna trwa od końca października do połowy lutego.

Podobne zjawiska doświadczają mieszkańcy północnej Szwecji, Finlandii, Rosji (Syberia, Norylsk), Kanady, Alaski i Grenlandii. W Utqiaġvik na Alasce noc polarna trwa od 18 listopada do 23 stycznia — ponad dwa miesiące całkowitej ciemności.

Jak wygląda życie gdy słońce nie zachodzi?

Zorza polarna nad domem w Tromsø zimą
© Pexels.com

Dla turystów dzień polarny to fascynujące doświadczenie — i ogromne wyzwanie dla zegara biologicznego. Kiedy za oknem o północy świeci słońce jak w południe, mózg po prostu odmawia wysyłania sygnałów do snu. Poziom melatoniny — hormonu snu — spada, serotoniny przybywa, a wielu odwiedzających opisuje stan permanentnego pobudzenia i niemożności zaśnięcia.

Mieszkańcy Tromsø czy Nordkapp wypracowali swoje metody. Grube zasłony zaciemniające, opaski na oczy, ścisłe trzymanie się harmonogramu dnia niezależnie od tego co dzieje się za oknem. Po kilku tygodniach organizm przestawia się — i większość lokalnych mieszkańców śpi normalnie mimo całodobowego słońca. Natomiast goście potrzebują zwykle kilku dni adaptacji.

Paradoksalnie, dzień polarny to dla wielu czas wyjątkowej aktywności i radości. Polowania na ryby, wędrówki po górach, gra w golfa — wszystko o każdej porze doby. Tromsø organizuje specjalne nocne maratony i inne atrakcje turystyczne w środku lata polarnego. Miasto opustoszałe o drugiej w nocy to widok który zaskakuje każdego przyjezdnego.

A noc polarna? Dwa miesiące ciemności

Zorza polarna nad jeziorem na Lofotach w Norwegii
© Pexels.com

Noc polarna to zupełnie inne wyzwanie. Całkowita ciemność przez tygodnie lub miesiące ma realny wpływ na zdrowie psychiczne — długotrwały brak naturalnego światła obniża poziom serotoniny, co może prowadzić do depresji sezonowej (SAD). Szacuje się że nawet 10-20 procent mieszkańców krajów skandynawskich doświadcza jej objawów w różnym stopniu nasilenia.

Odpowiedzią na to jest terapia światłem — specjalne lampy emitujące bardzo mocne, białe światło używane każdego ranka przez kilkanaście minut. To jedna z najczęściej stosowanych metod leczenia SAD w krajach nordyckich. Wiele miejsc pracy i szkół w Norwegii wyposażonych jest w takie lampy jako standardowy element wyposażenia.

Ale noc polarna ma też swoje piękno. To właśnie wtedy — w zupełnej ciemności — najlepiej widać zorzę polarną (Aurora Borealis). Kolorowe wstęgi zielonego, różowego i fioletowego światła tańczące na niebie to zjawisko które przyciąga co roku setki tysięcy turystów do Tromsø, Tromsdalstinden i Lofotów. Tromsø stało się światową stolicą „polowań na zorzę” — lokalne biura turystyczne organizują specjalne wyprawy do miejsc z dala od sztucznego oświetlenia.

Białe noce — coś pomiędzy

Między dniem a nocą polarną istnieje jeszcze trzecie zjawisko: białe noce. Występują na szerokościach geograficznych poniżej koła podbiegunowego — np. w Oslo, Bergen, Sztokholmie czy Petersburgu. Słońce zachodzi co prawda, ale na tak krótko i tak płytko pod horyzont, że prawdziwa ciemność nigdy nie nastaje. Niebo pozostaje białe lub szarobłękitne przez całą noc.

W Oslo w czerwcu słońce zachodzi około godziny 23:00 i wschodzi już o 4:00. Między tymi godzinami nie robi się naprawdę ciemno — co dla przybyszów z Polski czy Niemiec jest doświadczeniem równie dezorientującym co pełny dzień polarny.

Ciekawostki których pewnie nie znałeś

Koło podbiegunowe nie jest stałe — przesuwa się o kilkanaście metrów rocznie ze względu na wahania nachylenia osi Ziemi. Aktualnie przesuwa się w kierunku północnym, co oznacza że obszar dnia i nocy polarnej stopniowo się kurczy. Za kilka tysięcy lat zjawisko to będzie mniej ekstremalne niż dziś.

Na Svalbardzie obowiązuje szczególny przepis: przed wyjściem poza granice osiedli każdy mieszkaniec ma obowiązek zabrać ze sobą broń. Powodem są niedźwiedzie polarne, które są na archipelagu liczniejsze niż ludzie — żyje tam ponad 3 000 niedźwiedzi przy populacji ludzkiej około 2 400 osób.

I jeszcze jedna rzecz: w miastach za kołem podbiegunowym zegarki chodzą tak samo jak wszędzie indziej. Życie toczy się według czasu zegarowego, nie słonecznego. Sklepy otwierają się rano i zamykają wieczorem — niezależnie od tego czy za oknem wschodzi słońce, czy nie. Jedyne co zmienia się radykalnie to nastrój — i to w obie strony.

A Wy — chcielibyście kiedyś doświadczyć dnia lub nocy polarnej? Napiszcie w komentarzach!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *