Wyobraź sobie, że wsiadasz do samochodu po całej dobie bez snu. Według danych Centers for Disease Control and Prevention (CDC) twój organizm zachowuje się wtedy tak, jakbyś miał we krwi 0,1 promila alkoholu. Nie śpisz — ale twój mózg i ciało funkcjonują jak po kilku głębszych. Co dokładnie dzieje się z organizmem godzina po godzinie, gdy odmawiasz mu snu?
Pierwsze 16–18 godzin: mózg zaczyna zwalniać
Przez pierwsze kilkanaście godzin bez snu większość osób nie czuje jeszcze poważnych skutków — szczególnie jeśli ma silną motywację lub jest pod wpływem adrenaliny. Ale zmiany już zachodzą. Po 17–19 godzinach bez snu zaburzenia funkcji poznawczych są porównywalne z tymi, które występują przy 0,05 promila alkoholu we krwi.
Pierwsze objawy to spowolniony czas reakcji, trudności z koncentracją i pogorszona pamięć krótkotrwała. Zaczynają też piec oczy, a powieki robią się ciężkie. Poziom hormonów stresu — kortyzolu i adrenaliny — wzrasta, aby zrekompensować zmęczenie. Jak wyjaśnia dr John Cline, adiunkt psychologii klinicznej w Yale School of Medicine i członek Amerykańskiej Akademii Medycyny Snu, organizm włącza wtedy swój własny system alarmowy — ale dzieje się to kosztem innych procesów.
24 godziny bez snu: odpowiednik 0,1 promila alkoholu

Po pełnej dobie bez snu zmiany są już wyraźne i udokumentowane. Badanie opublikowane w czasopiśmie Occupational and Environmental Medicine udowodniło, że pozostawanie w stanie czuwania przez 24 godziny zmniejsza koordynację ręka-oko w takim stopniu jak 0,1 promila alkoholu we krwi. Czas reakcji jest wydłużony, umiejętność podejmowania decyzji upośledzona, a pamięć i uwaga wyraźnie uboższe.
Do tego dochodzą: irytacja i nadwrażliwość emocjonalna, wzmożone uczucie głodu — mózg szuka szybkiej energii i zwiększa apetyt na słodkie i tłuste — opuchlizna pod oczami, pierwsze mikrodrzemki czyli kilkusekundowe wyłączenia mózgu nawet gdy oczy są otwarte, oraz podwyższony poziom cukru we krwi i kortyzolu. Właśnie mikrodrzemki są najbardziej niebezpieczne dla kierowców — trwają od kilku do 30 sekund i przez ten czas człowiek nie ma żadnej kontroli nad tym co robi.
36 godzin: układ odpornościowy zaczyna szwankować

Po półtorej doby bez snu skutki stają się poważniejsze. Według danych Cleveland Clinic — jednego z największych akademickich centrów medycznych na świecie — po 36 godzinach bez snu mogą występować zaburzenia równowagi hormonalnej, spowolniony metabolizm oraz problemy z ciśnieniem krwi.
Podnosi się poziom markerów stanu zapalnego we krwi, co skutkuje podwyższeniem ciśnienia tętniczego i przyspieszeniem akcji serca. Układ odpornościowy zaczyna gorzej funkcjonować — organizm staje się bardziej podatny na infekcje wirusowe i bakteryjne. Naukowcy z Uniwersytetu Berkeley i Harvardu obserwowali grupę ochotników bez snu przez ponad 48 godzin. Mniej więcej po 35 godzinach wszyscy zaczęli zachowywać się coraz bardziej irracjonalnie — odpowiada za to ciało migdałowate, które po tak długim braku snu reaguje znacznie intensywniej na każdy negatywny bodziec.
Rekord świata: 264 godziny bez snu
Jak długo człowiek może nie spać? Najdłużej udokumentowany eksperyment prowadzony pod nadzorem lekarzy trwał 264 godziny — dokładnie 11 dni. Dokonał tego Randy Gardner, wówczas 17-letni uczeń szkoły średniej w San Diego, na przełomie grudnia 1963 i stycznia 1964 roku. Eksperyment był nadzorowany przez naukowców ze Stanfordzkiego Centrum Badań nad Snem.
W trakcie eksperymentu Gardner zmagał się z halucynacjami, urojeniami, utratą węchu i smaku oraz poważnymi zaburzeniami koncentracji. Co zaskakujące — po zakończeniu eksperymentu przespał około 14 godzin i wrócił do względnej normy. Ze względu na rosnącą świadomość zagrożeń, w 1997 roku Księga Rekordów Guinnessa przestała przyjmować zgłoszenia w tej kategorii.
Jedna bezsenna noc a mózg — skutki których nie widać

Nawet pojedyncza nieprzespana noc zostawia ślad niewidoczny gołym okiem. Naukowcy ze Szwedzkiego Uniwersytetu Uppsalskiego wykazali, że nawet jedna noc bez snu może doprowadzić do wzrostu poziomu dwóch białek — NSE i S-100B — będących markerami uszkodzenia mózgu. Poziomy te wracają do normy po wysypianiu się, ale badanie pokazuje że mózg traktuje brak snu jako stan zagrożenia.
Pojawiają się też fałszywe wspomnienia. Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego odkryli, że deficyt snu może prowadzić do powstawania wspomnień o zdarzeniach, które nigdy nie miały miejsca — mózg po prostu wypełnia luki tym, czego się spodziewa. Jedna nieprzespana noc może też obniżyć poziom testosteronu u mężczyzn lub estrogenów u kobiet o 10–15 procent. Na szczęście poziomy te wracają szybko do normy po odśpianiu.
Czy można nadrobić stracony sen?
To pytanie, które zadaje sobie większość z nas po długim tygodniu pracy. Odpowiedź jest mniej optymistyczna niż byśmy chcieli. Część badań wskazuje, że zdolność utrzymania koncentracji i inne funkcje poznawcze nie wracają do normy nawet po trzech nocach snu wyrównującego niedobory. Oznacza to, że regularne niedosypianie może prowadzić do kumulujących się strat, których jedno długie spanie w weekend w pełni nie cofnie.
Warto też pamiętać o pewnym paradoksie: im dłużej ktoś nie śpi, tym mniej odczuwa senność — bo organizm przestawia się w tryb awaryjny. To sprawia, że osoby poważnie niewyspane często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo ich możliwości są ograniczone. Czują się „jakoś” — ale ich mózg działa jak po kilku drinkach.
Wniosek jest prosty: sen nie jest luksusem ani stratą czasu. Jest równie niezbędny jak jedzenie i woda. A doba bez snu to nie bohaterstwo — to jazda samochodem po kilku głębszych. Tyle że bez widocznego powodu żeby się zatrzymać.
A Wy — kiedy ostatnio zarwaliście całą noc? Jak to na Was wpłynęło? Napiszcie w komentarzach.

